14 ciekawostek zza kulis serii „Martwe Zło”.

Debiut reżyserski Sama Raimi, który z miejsca zyskał sobie status kultowego. Do opuszczonego domku w górach przybywa na weekend piątka studentów. Na miejscu znajdują „Necronomicon” – legendarną księgę zmarłych i nagraną na taśmę inwokację przywołującą demony. Ku swemu nieszczęściu odsłuchują ją i w rezultacie noc w lesie będzie dla wielu ostatnią w ich życiu.

Cała trylogia Martwego Zła stała się kultowa, dlatego postanowiłem wziąć ją pod lupę i wyszukać garść ciekawostek. Zapraszam do najnowszego odcinka na kanale Strefa Grozy.

14 ciekawostek zza kulis serii „Martwe Zło”.

Dla wielu fanów horrorów trylogia Martwe zło była ich pierwszą wyprawą do ponurego, przesiąkniętego krwią świata filmów klasy B. Każdy film w trylogii śledzi Asha Williamsa, który walczy ze starożytnymi sumeryjskimi demonami, które chcą połknąć jego duszę. Nakręcone przez wieloletnich przyjaciół Sama Raimiego i Bruce’a Campbella, pierwsze dwa filmy z serii są zasadniczo różnymi opowieściami o tej samej historii – grupa ludzi jedzie do chaty w lesie i sprawy przybierają gorszy obrót. Jednak trzeci film, Armia ciemności, cofa Asha w czasie i stawia go przeciwko armii zombie.

 

1. Sam Raimi nagrał krótkometrażowy horror aby uzbierać fundusze na „Martwe Zło”.

Po wyreżyserowaniu serii filmów krótkometrażowych z Brucem Campbellem, Sam Raimi odkrył, że lubi robić horrory, ale aby nakręcić swój pierwszy film fabularny, musiał zebrać pieniądze. Pracując z budżetem nieco ponad 1000 dolarów, Raimi nakręcił film „W lesie”, czyli krótszą wersję tego, co stało się później „Martwym złem”. Rekwizyty Raimiego pochodziły ze sklepu z dodatkami na Halloween, a niektóre z nich były tak trudne do nałożenia, że Campbell musiał w nich spać, żeby od rana nie zaczynać męczarni.

Reżyser był w stanie wyświetlić film w lokalnym kinie w Michigan, co przyniosło mu wystarczający sukces, by zebrać skromny budżet na swój film fabularny. Krótki film nigdy nie został wydany z wielu nieznanych powodów prawnych, ale jest dostępny w Internecie jeśli dobrze poszukacie.

2. Martwe zło zostało sklasyfikowane w Wielkiej Brytanii jako Nasty Video.

Nasty Wideo to filmy rozpowszechniane na kasetach VHS w Wielkiej Brytanii, które uważano za zbyt obrzydliwe, aby zwykła publiczność mogła się nimi cieszyć. Większość filmów to niskobudżetowe horrory, które nigdy nie trafiły do kin i zostały technicznie zakazane, chociaż cieszyły się swego rodzaju sukcesem na czarnym rynku.

Według członków Brytyjskiej Rady ds. Klasyfikacji Filmu – podobnie jak w amerykańskim MPAA – grupa została podzielona na ludzi, którzy uważali, że film jest tak śmieszny, że nie zostanie potraktowany poważnie, oraz ludzi, którzy uważali, że film „przyprawia o mdłości”. Martwe zło zostało ostatecznie wprowadzone do kin z oceną „X”, co oznacza, że było odpowiednie tylko dla osób w wieku 16 lat i starszych. W 1985 roku film został usunięty z listy.

3. Obsada pierwszego filmu nadużywała narkotyków tak bardzo, że nie byli w stanie nakręcić jednej ze scen.

Sam Raimi miał około 20 lat, kiedy zaczęli kręcić Martwe zło – był młody i niedoświadczony. Zgodził się na to aby obsada na planie nie żałowała sobie żadnych używek. Jak w pewnym wywiadzie powiedział Campbell, ekipa słyszała, że podczas kręcenia Easy Rider, Jack Nicholson pochłaniał tony trawki i doszli do wniosku, że jeśli on może to zrobić, to oni też. Najwyraźniej się mylili i nie udało im się z tego powodu sfilmować jednej ze scen. Campbell nie powiedział, którą scenę grupa próbowała sfilmować, ale wygląda na to, że aktorzy wyciągnęli naukę z tej lekcji.

4. Raimi tak naprawdę nie złamał Campbellowi szczęki swoim motocyklem.

Jedną z historii, która przetrwała przez lata, jest to, że Sam Raimi złamał szczękę Campbellowi podczas jazdy motocyklem w końcowej sekwencji. Historia mówi, że Raimi rozbił drzwi kamerą przywiązaną do motocykla i uderzył Campbella tak mocno, że złamał mu szczękę. Gdyby uderzył aktora gdziekolwiek indziej, mogłaby to być sytuacja kończąca życie aktora. Cudem dokończyli scenę, a szczęka Campbella zagoiła się na czas przed sequelem. To świetna opowieść, ale tak się nie stało. Tom Sullivan, czyli gość odpowiedzialny za makijaż w filmie, powiedział, że Raimi nie tylko wymyślił tę historię, ale również powiedział załodze, aby ja potwierdzała.

5. Jednak rzeczywiście aktorzy ucierpieli we wszystkich trzech filmach.

Nie ma filmu w tej serii, w którym ktoś nie byłby dręczony przez Raimiego, żywioły lub jedno i drugie na planie. W pierwszym filmie Campbell skręcił kostkę po potknięciu się o korzeń podczas biegania przez las i przez resztę filmu musiał pracować z bólem.

Nie był to jednak najgorszy ból, jaki przeszedł aktor na planie trylogii Raimiego. Brat reżysera, Ted Raimi, musiał nosić kostium Demona, który ważył 10 kg aby zagrać Henriettę, co mocno uniemożliwiało ruchy. Marcus Gilbert, który grał Lorda Arthura, powiedział, że stracił 10 kilogramów w ciągu jednego dnia, pocąc się pod zbroją podczas kręcenia na kalifornijskiej pustyni. Campbell, który rozciął sobie brodę na napierśniku, twierdził w filmie dokumentalnym o Armii Ciemności, że „był to prawdopodobnie najtrudniejszy fizycznie film w historii kina”.

6. „Armia ciemności” wyglądała tak dobrze dzięki Człowiekowi Ciemności z 1990 roku.

Każdy film z trylogii wygląda coraz lepiej, bo w ciągu 11 lat budżet na każdy film rósł. Martwe zło zostało wyprodukowane przy skromnym budżecie 350 000 dolarów , ale w krajowym kasie zarobiło 2,4 miliona dolarów , co stanowi prawie siedmiokrotność budżetu. Ze względu na sukces oryginału, sequel miał budżet 3,6 miliona dolarów, a po jego sukcesie Raimi zrobił przerwę aby nakręcić „Człowieka ciemności”.

„Człowiek ciemności” był hitem Universala, a studio przekazało Raimiemu duży budżet na trzecią odsłonę Martwego Zła, Armię Ciemności. Do tego czasu reżyser nauczył się, że może wiele osiągnąć przy bardzo małej ilości funduszy, i z budżetu w wysokości 11 milionów dolarów stworzył film wyglądający na 20 milionów. Gdyby nie sukces Człowieka Ciemnosci, nie mielibyśmy tak fajnie wyglądającego finału trylogii.

7. „Armia Ciemności” została poddana wielu przeróbkom.

Kiedy przyszedł czas na edycję Armi Ciemności, sprawy się mocno poplątały. Według pierwszego współredaktora filmu, Boba Murawskiego, Raimi myślał, że otrzyma ocenę PG-13, co czyniłoby go najbardziej dostępnym filmem z serii, ale tak się nie stało. Armia Ciemności została zakwestionowana przez MPAA, które stwierdziło, że dzieło zasługuje na ocenę R.

Universal odebrał film Raimiemu, przeredagował całość i nalegał, aby nakręcił bardziej optymistyczne zakończenie. Nowy finał został złożony w całość, w której Ash wrócił do swojego czasu, aby uratować sytuację i zdobyć dziewczynę. Na przestrzeni lat pojawiło się wiele edycji, które zostały oficjalnie wydane, a każda z nich nieco się od siebie różni.

8. Raimi chciał się upewnić, że publiczność zauważy, że Ash był tchórzem.

Podczas kręcenia „Armii ciemności” Raimi chciał upewnić się, że widzowie wiedzą, że Ash jest najgorszym bohaterem, jakim może zostać obarczony świat. Aby naprawdę dotrzeć do celu, wymyślił kilka scen, które nie trafiły jednak do filmu, ponieważ były zbyt niestosowne.

W jednej scenie Ash miał zostać odkryty w szafie podczas ataku demonów, a w innej miał zebrać grupę dzieciaków, aby przynieśli kwiaty dla Deaditsów. Ta ostatnia zakończyła się ucieczką Asha przed demonami, gdy te zabijali dzieci i ich pokojową ofiarę.

9. Jest powód, dla którego większość krwi w „Evil Dead 2” nie jest czerwona.

Martwe zło 2 to jeden z najbardziej makabrycznych horrorów lat 80., ale Raimi i jego ekipa od efektów zdawali sobie sprawę z tego, że nie mogą sprawić, by krew ich postaci wyglądała na prawdziwą. Gdy pierwszy film trafił do kin bez oceny, Raimi wiedział, że MPAA będzie chciało im wlepić ocenę R.

Jak wyjaśniali twórcy: Zawsze byliśmy świadomi, że czerwona krew jest zła. Za każdym razem, gdy którakolwiek z naszych postaci ginęła lub została raniona, była czarna krew, zielona krew czy ciemnoczerwona krew. W tamtym czasie konsensus był taki, że zbyt realistyczna krew to zła ocena dla filmu, więc wymyśliliśmy różne kolory.

10. Bridget Fonda poprosiła o pojawienie się w „Army of Darkness”.

Jedną z najśmieszniejszych niespójności w trylogii jest fakt, że istnieją trzy różne Lindy – po jednej dla każdego filmu. Na początku Armi Ciemności Ash przypomina wydarzenia z poprzedniego filmu, a publiczność dostaje okrojoną wersję Lindy, którą gra Bridget Fonda. Dla tych, którzy znają Fondę, dziwnie jest widzieć tak wielką gwiazdę na ekranie przez tak krótki czas. Według Campbella dostała tę rolę, ponieważ uwielbia filmy, a jej agent zadzwonił do Raimiego, aby sprawdzić, czy ma coś dla niej.

11. Dino De Laurentis założył nową firmę aby wydać „Martwe Zło 2”.

Rosebud – rzekoma firma produkująca filmy – nie była prawdziwą instytucją. Producentowi Dino De Laurentiisow zabroniono wypuszczania filmu bez oceny za pośrednictwem własnej firmy, więc Rosebud został stworzony specjalnie na potrzeby wydania „Martwego zła II”.

12. Podczas pierwszego filmu ekipa spała na planie.

Dom wykorzystany jako plan filmowy był również miejscem zakwaterowania dla 13 członków załogi, przy czym kilka osób spało w tym samym pokoju. Warunki życia były fatalne, a załoga często się kłóciła. Dom nie miał kanalizacji, więc aktorzy spędzali wiele dni bez prysznica i często chorowali podczas mroźnej pogody. Pod koniec produkcji palili meble, żeby się ogrzać.

13. W Niemczech również zakazano „Martwego Zła”.

W Niemczech premiera filmu była utrudniana przez władze publiczne przez około osiem lat. Oryginalne kinowe wydania filmu z 1982 roku zostały skonfiskowane, dzięki czemu film stał się hitem na czarnym rynku wideo, z mnóstwem pirackich kopii. Mocno zredagowana wersja została udostępniona po raz pierwszy dopiero w 1992 roku. Kilku znanych entuzjastów horrorów, a wśród nich Stephen King, publicznie ostro skrytykowało niemiecki zakaz dla tego filmu.

14. Embeth Davidtz chciała rzucić aktorstwo prze „Armię ciemności”.

Embeth Davidtz miała tak ciężki czas, kręcąc sceny walki, filmując w nocy i nosząc ciężkie protezy, że rozważała rzucenie aktorstwa. W późniejszym wywiadzie przyznała, że musiała znosić trudy, ale powiedziała, że przez lata cieszyła się wszystkimi pozytywnymi komentarzami, jakie otrzymała od fanów filmu.